Hjehje, pewnie nie wiecie, ale ja kiedyś też latałem ;)
Oto poszlaka:
To jakieś ćwiczenia dot. detonacji w dużych centrach handlowych? ;)
Kurde przypomniałeś mi stare czasy, kiedy to się właziło to tu to tam...
Cytat: Qna w Styczeń 30, 2011, 11:57:36 AM
Kurde przypomniałeś mi stare czasy, kiedy to się właziło to tu to tam...
Np. na znaki drogowe ;)
Cytat: Skibek w Styczeń 30, 2011, 01:10:38 PM
Cytat: Qna w Styczeń 30, 2011, 11:57:36 AM
Kurde przypomniałeś mi stare czasy, kiedy to się właziło to tu to tam...
Np. na znaki drogowe ;)
:D też, ale znaki to raczej świeża sprawa :D
Spider-Skib!!!
a jakie porcięta zgrzebne :P
i chwila na "swobodnym" była :D
Cytat: Qna w Styczeń 30, 2011, 01:37:29 PM
:D też, ale znaki to raczej świeża sprawa :D
O! Zjazd na ósemce ;) Na niektórych ścianach z wędką zakazują używania ósemek, bo strasznie skręcaja liny :(
No, ale do zjadów - rewelacja. Kiedyś się głównie tym asekurowało. W latach 70-tych Polacy sami robili ósemki - spawali dwa kółka stalowe (takie co przy łańcuchu do wypasu krów były). Ileż to osób poleciało...
"Prawie" latanie ;)
Prawie, bo zabrakło kilka koni mechanicznych, żeby sie oderwać od ziemi ;)
Teraz tą furę odziedziczył po mnie tata (będzie z tego robił jakiś pług, czy kosiarkę...).
I znowu łezka w oku...
ładnie :)
heheeh Ken Block po polsku :D :D
Cytat: Tarantella w Luty 02, 2011, 07:22:34 PM
heheeh Ken Block po polsku :D :D
Hjehje ;) Jakby Ken Block dostał Malucha do dyspozycji, to pewnie by wióry tylko pozostały ;)
ale za to jakby licznik obejrzen filmiku na YT powindowal w góre,jeeeej :)
Cytat: Skibek w Luty 02, 2011, 07:25:43 PM
Cytat: Tarantella w Luty 02, 2011, 07:22:34 PM
heheeh Ken Block po polsku :D :D
Hjehje ;) Jakby Ken Block dostał Malucha do dyspozycji, to pewnie by wióry tylko pozostały ;)
chyba ze wióry z Kena Blocka....
moc! :P
wczoraj widzialem malucha w wersji plug do odsniezania hhi
masakra :P
Brawo !!! do altonena "na suchym" jeszcze chyba nie dojrzałem ;)
Ładnie ładnie! :D Nie ma to jak 360.
Cytat: Qna w Luty 02, 2011, 10:19:38 PM
Brawo !!! do altonena "na suchym" jeszcze chyba nie dojrzałem ;)
Hjehje, w przypadku Malucha trzeba go min. do 60km/h rozbujać, bo mało mocy i jak wtraci prędkość to nie podźwignie.
Uniaka rozbujałem tylko do 50km/h i wystarczyło.
Felićka już musiała jakieś 70km/h osiągnąć, żeby wyszedł obrót.
Peżo 206 - tu wystarczy 50km/h. Skubany ma dobre proporcje (szerokość/rozstaw osi) i można nim robić co się chce ;)
Maluch i Uniak miały dystanse poszerzające pod felgami (po 30mm na koło), żeby trudniej było dacha strzelić ;)
Reguła jest taka, że przednionapędowym łatwie to wykonać. Dodatkowym atutem jest duża moc ;)
Z innymi póki co nie próbowałem, ale na życzenie mogę sprawdzić prędkości krytyczne ;)
Właśnie 206 (Tatowa) najlepiej się zachowywała :D, ale to za czasów jak ją częściej "pożyczałem" teraz ręczny nie naciągnięty i jakoś jechać nie chce :/
Concorde (laguna) mięciutka na zawiasie, ale na winkle fajnie się nawija :D Altonena nawet na śliskim jeszcze nie widziała (chyba ze poprzedni dziadek ją upalał)
Cytat: Skibek w Luty 03, 2011, 04:35:49 PM
Hjehje, w przypadku Malucha trzeba go min. do 60km/h rozbujać, bo mało mocy i jak wtraci prędkość to nie podźwignie (...)
Maluch i Uniak miały dystanse poszerzające pod felgami (po 30mm na koło), żeby trudniej było dacha strzelić ;)
Reguła jest taka, że przednionapędowym łatwie to wykonać. Dodatkowym atutem jest duża moc ;)
Mówiąc szczerze... to się o Ciebie mocno bałem oglądając ten film, bo widziałem już kiedyś jak przy takiej akcji gość maluchem mocno przydachował (jest gdzieś na YT taki filmik).
Szacun wielki i wybacz mi, że człowiekiem małej wiary byłem względem Twej osoby :) (to się więcej nie powtórzy)